W klubie K15 pojawiło się rekordowe, jak na ten sezon, 21 uczestników. Ze względu na tak dużą liczbę zawodników i zawodniczek turniej rozegraliśmy w sześciu grupach, co pozwoliło na awans również graczom z trzecich miejsc w grupach. O awansie decydowała liczba zwycięstw oraz iloraz legów wygranych do przegranych.
Przed samym turniejem rozegraliśmy zabawę o kubek z logiem Darta Krosno, w której celem było zdobycie jak najmniejszej liczby punktów. Haczyk polegał na tym, że rzuty trafiające w oponę lub poza tarczę nagradzane były 20 punktami. Najlepszy wynik uzyskał Jakub Socha, zdobywając tylko 28 punktów (niektórzy mieli na liczniku prawie 200 😀 ).

Jakub Socha i jego zdobycz.
Po zakończeniu zabawy przeprowadziliśmy losowanie i rozpoczęliśmy grę w
fazie grupowej. Niespodzianką okazał się brak awansu do fazy pucharowej lidera rankingu,
Damiana Nycza, co było prawdopodobnie wynikiem losowania, ponieważ grupa nr 1 zdecydowanie zasłużyła tego dnia na miano
grupy śmierci. Pozostali rozstawieni zawodnicy awansowali. Rozgrywanie turnieju w sześciu grupach ma swoje konsekwencje – po zakończeniu wszystkich meczów dwóch zawodników z trzecich miejsc w grupach
miało identyczne wyniki, przez co musieli rozegrać
złotego lega, aby wyłonić ostatniego uczestnika
fazy pucharowej. Do walki stanęli
Mateusz Guzik i
Albert Władyczak. Rywalizacja była na tyle zacięta, że o awansie przesądził
rzut do środka po 15 rundach – bliżej środka trafił
Albert, co zapewniło mu awans.
Po raz pierwszy w tym sezonie
fazę pucharową rozpoczęliśmy od meczów
1/8 finału. Bardzo blisko niespodzianki był
Kacper Lidwin, który miał lotki meczowe w ostatnim legu meczu z
Jakubem Pyzochą, ale ostatecznie to Kuba trafił
decydującego doubla i awansował do kolejnej rundy. Podział drabinki turniejowej sprawił, że w
górnej części doszło do półfinału między
zawodnikami nierozstawionymi, a w
dolnej rywalizowali
zawodnicy rozstawieni. Oba półfinały rozegrane zostały
na pełnym dystansie i w obu każdy z zawodników miał
szansę na wygraną. Ostatecznie w finale znaleźli się
Paweł Lidwin i
Dominik Grysztar. W decydującym starciu, które przebiegło pod dyktando
Dominika, padł
wynik 3:0. Mimo że Paweł miał swoje okazje na wygraną w drugim legu, to Dominik zdecydowanie dominował.
Debiut kilku zawodników w tym sezonie na pewno
przyczyni się do licznych zmian w rankingu. Cała czwórka otrzymała statuetki od Studio Grafiki i Reklamy Efekt. Domino, oprócz statuetki, zdobył voucher na kręgle, a Paweł otrzymał słodką nagrodę.
Od lewej: Dariusz Szeląg, Dominik Grysztar, Paweł Lidwin, Dariusz Furman
Pierwsza czwórka turnieju
Dominik Grysztar
Paweł Lidwin
Dariusz Szeląg
Dariusz Furman
Wybryki turniejowe
Dariusz Furman – 180, 16L, 2x 18L, HF104
Dominik Grysztar – 177, 14L, HF104
Paweł Lidwin – 180, 14L
Jakub Pyzocha – 180
Dariusz Szeląg – 171
Jakub Socha – 17L
Igor Tęcza – 18L
Dwucyfrowa liczba wybryków to kolejna dobra wiadomość z tego turnieju. W tej kategorii Fudżi i Domino znacznie odjechali wszystkim innym zawodnikom. Szybka kalkulacja pokazała, że Ci dwaj panowie mają razem dokładnie tyle samo wybryków co cała reszta uczestników.
Cały przebieg turnieju możecie znaleźć w tym linku: nakka
Ranking Pucharu Ligi oraz tabela wybryków znajduje się w tym linku: Studio Efekt Puchar Ligi 2024/2025